POSZUKIWANIE AUTORYTETÓW A SPORT

Powszechnym zjawiskiem wśród dzieci i nastolatków jest wybieranie sobie idolów i wzorowanie na nich. W tym wieku mają bowiem bardzo silną potrzebę posiadania autorytetów niezwiązanych z rodziną – zazwyczaj skupiającą się na piosenkarzach, aktorach, bohaterach filmowych, celebrytach czy sportowcach – i którą można wykorzystać w dobrym celu.

Dlaczego dzieci szukają idolów, a potem bezkrytycznie ich naśladują? Dlaczego wieszają plakaty w swoich pokojach, oglądają wywiady w Internecie, kupują te same rzeczy, co ich ulubieńcy, starają się robić to samo, wypróbowywać te same hobby?

Idole zastępują rodziców, którzy na początku pełnili rolę autorytetów. W miarę dorastania dzieci chcą wiedzieć, jak postępować w świecie, jak osiągnąć sukces i jak ten sukces zdefiniować. Mama będąca dentystką czy tata pracujący w korporacji już nie wystarczą. Celebryci – to już co innego. Są sławni, podziwiani na całym świecie, wydają się mieć wszystko, czego tylko chcą. Czasami się buntują przeciwko narzuconemu z góry porządkowi. Są swojego rodzaju drogowskazem, pomagają kształtować własną tożsamość.

W dzisiejszym świecie to zjawisko jest jeszcze bardziej nasilone poprzez zmniejszenie dystansu pomiędzy idolem a jego fanem – już nie ogląda się go tylko na srebrnym ekranie, ale widzi urywki z dnia codziennego na Instagramie, kupuje polecane produkty, podobne ubrania, ma zezwolenie na częściowy lub całkowity wstęp w życie prywatne (jednym z bardziej ekstremalnych przykładów jest Keeping Up With The Kardiashans).

Niestety, nie wybierzemy idolów za dzieci – i, co więcej, często nie będą oni zgodni z naszymi poglądami czy personalnymi upodobaniami – ale możemy spróbować im niektórych podsunąć „za młodu”. W jaki sposób możemy to zrobić i wykorzystać tę naturalną skłonność dzieci do znajdowania sobie autorytetów? Przez rozmowę o idolach, których sami mieliśmy w dzieciństwie – o wartościach, które sobą reprezentowali – jak i przez pozwolenie im naśladowania naszego własnego zachowania, gdy kibicujemy idolowi. Wybierzmy sportowca z dziedziny zgodnej z pasją dziecka (lub z dziedziny, do której chcemy je zachęcić), z inspirującą historią, gdzie – aby osiągnąć sukces – musiał przezwyciężać rzucane mu pod nogi przeszkody. Wybierzmy kogoś, kto będzie postrzegany przez dziecko jako niemalże heros (zwłaszcza w obecnej dobie mody na superbohaterów), a będzie chciało naśladować jego pasje i zwyczaje. Jeżeli ponadto dodamy do tego społeczną teorię uczenia się Alberta Badury, gdzie chętniej naśladuje się zachowania, jeśli to naśladowanie jest nagradzane… wtedy osiągniemy nasz cel w rekordowym tempie. Jak? Wystarczy, że po dobrze wykonanym treningu kupimy dziecku np. obuwie zaprojektowane przez danego sportowca (np. buty do koszykówki Nike z serii LeBron James).

Podobny schemat ze wzorowaniem się na idolu jest zresztą wykorzystywany przez marki czy magazyny w stosunku do osób dorosłych. Właśnie dlatego Men’s Health publikuje treningi znanych aktorów, którzy imponują swoją formą fizyczną na ekranie (seria Train Like a Celebrity z udziałem gwiazd jak Henry Cavill czy Tom Ellis), a Nike w swojej aplikacji Nike Run Club w sekcji Guided Runs zamieszcza wywiady z biegaczami, którzy prowadzą użytkownika przez cały bieg poprzez opowieść o swojej historii zwycięstw i porażek, pozwalając czerpać z niej siłę i inspirację do dalszych osiągnięć.

Opowiedzmy więc dzieciom o Serenie Williams, która zaczęła grać w wieku pięciu lat, a obecnie jest jedną z najsłynniejszych i najbardziej nagradzanych tenisistek na świecie. O Lionelu Messim, który pomimo zdiagnozowanej w dzieciństwie karłowatości przysadkowej, w wieku dziewięciu lat codziennie robił sobie sam bolesne i kosztowne zastrzyki z somatropiny, by móc rosnąć i dalej grać w futbol. Od małego nie można było go bowiem oderwać od piłki, a obecnie jest jedynym piłkarzem, który cztery razy z rzędu zdobył Złotą Piłkę oraz strzelił najwięcej goli w historii piłki nożnej. Opowiedzmy o człowieku, który „stworzył magię i przegonił czas”, czyli o Usainie Bolcie. On –  pomimo skoliozy i prawej nogi krótszej o prawie centymetr od lewej – ustanowił rekord na 100 metrów na 9,58 sekundy. Opowiedzmy o Barbarie Madejczyk, która w 2010 r. dowiedziała się, że jest chora na nowotwór, po to, by pokonać chorobę i już trzy lata później zdobyć mistrzostwo Polski w rzucie oszczepem. O Svenie Hannawaldzie, który pomimo walki z depresją jest jednym z najbardziej znanych i utytułowanych niemieckich skoczków narciarskich.

Opowiedzmy dzieciom o bohaterach, który nigdy się nie poddawali, który czynili życie swoim, i pozwólmy im w ten sposób odnaleźć pasję i hobby w sporcie. Pozwólmy odnaleźć odwagę do stawiania sobie celów i wyzwań, a potem dążenia do nich bez względu na wszystko. Pozwólmy naszym dzieciom mieć idoli, którzy reprezentują sobą coś więcej niż celebryci – nie będący ani sportowcami, ani aktorami, ani piosenkarzami – będący znani jedynie z kontrowersji i lukratywnych kontraktów z markami.

Pozwólmy dzieciom stać się najlepszymi wersjami siebie poprzez naśladowanie ludzi, którzy nimi się stali.

Wróć